Jestem żarłokiem. Jedzerem pierwszej klasy, królową przeżuwania, wpierdalatorem najwyższej kategorii. A mój biedny mąż, nie dość, że sam teraz zmienia nawyki żywieniowe, to jeszcze musi znosić moje zachcianki. A zachciało mi się piegusków totalnie, chodziły za mną ze cztery dni…. Czytaj dalej →
Zauważyłam, że na moim blogu zdecydowanie brakuje podstawowych, klasycznych przepisów na zdrowe i smaczne potrawy. Z tego powodu postanowiłam, że popracuję trochę nad tym, by uzupełnić go o takie klasyki, jak ten. Wysokokaloryczna, bo przecież nie każdy ma niskie zapotrzebowanie… Czytaj dalej →
No ja wiem, zapłon mam niesamowity. Ciasteczka świąteczne po świętach, ha ha ha. No ale dobra – przed Świętami był mayday, teraz mamy trochę luzu, a kto powiedział, że słodyczki o smaku pierniczków są tylko na święta? I kto powiedział,… Czytaj dalej →
Ciasto buraczkowe z czekoladą i kakao to propozycja mocno kaloryczna, także będzie to idealne danie dla osób na Intermittent Fasting (po dodaniu do ciasta np. skyru dla zbilansowania ilości białka w posiłku), czy na wyjątkową okazję, jaką są Święta Bożego… Czytaj dalej →
Ja nie wiem, jak to się stało, że jedna z moich ulubionych surówek jeszcze nie zagościła na tym blogu, to jakiś absurd 😛 W pora zwykle kojarzy się z włoszczyzną, mało kto z nas jada go w innej formie, a… Czytaj dalej →
Bardzo często w trakcie konsultacji prosicie o przykładowe dania na szybko, które można zrobić dosłownie w 15 minut, a najlepiej gdyby to było slodkie i można zapakować na drogę i zjeść w biegu. I jak nie polecam jedzenia w biegu… Czytaj dalej →
Nazwa mówi sama za siebie, nie? Nutella, ale na bazie śliwek a nie tłuszczu palmowego i cukru. No i z orzechami i pysznym kakao. Może nie z laskowymi, ale nikt Wam nie broni podmienić ich w przepisie. W ogóle to… Czytaj dalej →
Naleśniki to smak dzieciństwa. Na pewno mojego. Cieniutkie, chrupiące i mięciutkie jednocześnie, wyjadane na sucho, jeszcze ciepłe z talerza smażącej je mamy albo ciotki (bo naleśniki kojarzą mi się mocno właśnie z ciotką, która w sumie jest dla mnie bardziej… Czytaj dalej →
O siemieniu lnianym pisałam już dawno, oj dawno temu – myślę, że z czaem pojwi się aktualizacja, bo i mój styl przekazywania informacji trochę się zmienił. Jednakże dziś wbijam na bloga z przepisem na lody/pudding (w zależności od tego czy… Czytaj dalej →
Jeśli tak jak ja nie jestem fanem awokado to w zasadzie nie musisz go jeść 😉 Ale jeśli już jakimś dziwnym trafem wpadło w Twoje ręce to szkoda by się zmarnowało! Dlatego polecam sprawdzić ten szybciuśki przepis na słodkie, ala… Czytaj dalej →
© 2026 dietetyk mgr Julia Nowak — Obsługiwany przez WordPress.
Szablon stworzony przez Anders Noren — Do góry ↑