Nie ma co przedłużać opisem, bo nie po moje gadanie tu jesteś, prawda? W kilku słowach – kolejny z moich jednogarnkowców, z dużą ilością przypraw (nie oszczędzaj na nich!) i fajną fakturą półtwardej marchewki i rozpadającej się cukinii. Koperek daje… Czytaj dalej →
Krótko i konkretnie. Kolejny przepis na jednogarnkowe danie, szybko, sycąco, odżywczo. Może nie jest to bomba białkowa, ale z pewnością błonnikowa! Wegańsko można dorzucić tofu czy soczewicę alb seitan, a wegetariańsko/fleksitariańsko halloumi czy jajko. Składniki (na 3 porcje): Przyprawy: Przygotowanie:… Czytaj dalej →
Trochę inny niż do tej pory, jednogarnkowy miszmasz, bo z kiełbasą. To tak w ramach zapobiegania marnowaniu jedzenia, gdyby tej kiełbasy zostało za dużo po majówkowaniu i wypadałoby coś z nią zrobić 😀 Miękkie danie, przełamane wyraźnym smakiem smażonej kiełbasy… Czytaj dalej →
Szybkie, sycące i proste danie, które robi się praktycznie samo. Na bazie makaronu z czerwonej soczewicy – źródła białka i błonnika – z dodatkiem warzyw, aromatycznego majeranku i klasycznych przypraw. Idealne na dni, gdy chcesz zjeść ciepły, treściwy posiłek bez… Czytaj dalej →
Sztos. Naprawdę nie wiem, co więcej mam napisać, bo te ciastka są sztos. A do tego przygotowuje się je w 15 minut, piecze 20-25 i są świetnym (prawie idealnie) zbilansowanym posiłkiem. Nie są może kruche tak jak pieguski, ale dobrze… Czytaj dalej →
Niby chilli, ale bez fasoli i kakao. Niby klasyczne danie z mięsem, ale z nietypowym dodatkiem – wyraźną nutą cynamonu.To prosty, jednogarnkowy przepis dla tych, którzy chcą zjeść dobrze, a nie spędzić pół dnia nad garami. Bez wydziwiania, bez miliona… Czytaj dalej →
Danie niespodzianka. W sensie danie niespodzianka w smaku, bo mojemu partnerowi smakowało bardzo, a ja… straciłam smak jak się okazało – bo dopadł mnie jakiś wirus. Początkowo byłam pewna, że to jakiś dramat kulinarny, ale jak trzykrotnie usłyszałam, że dobre… Czytaj dalej →
Wiem, że jednogarnkowe dania mają swoją wierną grupę fanów i wcale się nie dziwię, bo sama wolę takie robić – mniej zmywania, mniej bałaganu. Dzisiaj na talerzu słodko-pikantny sos (im słodsza marchewka tym bardziej pójdzie w tą stronę). Sycące 4… Czytaj dalej →
Niektóre dania wpadają do głowy i już nie chcą z niej wyjść. Tak było właśnie z tym kaszotto – pierwszy raz spróbowałam go w cateringu i od razu wiedziałam, że muszę je odtworzyć. I wiecie co? Wyszło JESZCZE LEPIEJ niż… Czytaj dalej →
Ile razy zdarzyło Ci się wyjść z domu bez śniadania i potem głodować, kupować cokolwiek lub jeść bez opamiętania, gdy już znajdziesz na to chwilę? A może by tak, przygotowując kolację, przygotować obie od razu zapas śniadań? Albo może drugich… Czytaj dalej →
I znów, jednogarnkowe danie, które zaskakuje obecnością chrupiących i kwaskowatych korniszonów! Totalny sztos, nie spodziewałam się, że kolejny mój pomysł AI pomoże mi zebrać w sensowne przygotowanie. Zależało mi, by na jednej patelni zrobić i mięso i ryż oraz przełamać… Czytaj dalej →
© 2026 dietetyk mgr Julia Nowak — Obsługiwany przez WordPress.
Szablon stworzony przez Anders Noren — Do góry ↑