Owoce sezonowe mają to do siebie, że występują sezonowo 😉 Dlatego sporo z nas mrozi je na odleglejszy czas. Niestety pojemność mojej zamrażarki mi na to nie pozwala, także ratuję się mrożonkami dostępnymi w sklepach. Owoce leśne, no może poza… Czytaj dalej →
Ostatnio za sprawą konkursu na Dietetyk Płakał Jak Czytał w moje ręce wpadły produkty dobrekonopie.pl. Jako, że przeciwniczką swojskiej konopi nie jestem – można by raczej zaliczyć mnie do ich entuzjastów to chętnie wzięłam się za próbowanie produktów. Na początku mogę powiedzieć,… Czytaj dalej →
Sałatki mają to do siebie, że przygotowanie ich zajmuje kilka chwil, są bombą witamin i nadają się na każdy posiłek w ciągu dnia. Mam od razu dla was pro tipa – robiąc sałatkę na wynos na dno pojemnika najlecie sos,… Czytaj dalej →
Większości z nas mięso mielone i pomidory kojarzą się z sosem bolognese, ale ja postanowiłam przełamać tę „zasadę” i zrobić coś zupełnie innego. Odkąd mam woka z biedry to mam wręcz manię gotowania mięsno-warzywnych sosów z prostej przyczyny… nic mi… Czytaj dalej →
Dni przed wypłatą zmuszają do kreatywności, szczególnie, gdy masz ochotę na coś słodkiego. Powstał już jeden taki przepis na śliwkowe babeczki, teraz czas na racuszki. Zebrałam wszystko co mogło dać słodką potrawę i zaryzykowałam. I co? To co zwykle! Racuchy… Czytaj dalej →
Jakiś czas temu przeglądając internety robiłam sobie listę przepisów, które muszę wypróbować. Niestety będąc małym głupolem nie spisałam blogów, z których moja kolekcja przepisów pochodzi. Znalazłszy w odmętach karteczkę przepis na klopsiki z piekarnika stwierdziłam, że to czas najwyższy na… Czytaj dalej →
Jako fanka włoskich smaków nie odmawiam sobie makaronów z mięsem. A już a pewno nie odmawiam sobie lasagne <3 Na zakupach dorwałam makaron lasagne pełnoziarnisty, więc nieposiadając się z radości zdecydowałam, że czas na tą wyborną potrawę. Nie byłabym sobą,… Czytaj dalej →
Słodycze, słodycze, słodkości jak cholera… 😀 Uwielbiam, mogłabym jeść na zmianę ze słonymi przekąskami a o plackach bananowych nasłuchałam się wiele. Kiedyś próbowała wersji z samych bananów i jajek, ale wyszło mi to równie dobrze co omlety (czytaj – wcale)… Czytaj dalej →
Bardzo nieczęsto zdarza mi się robić bezmięsne danie, ale mus to mus. Indyk się zepsuł, trzeba improwizować. No i z tej improwizacji wyszły warzywa na słodko-ostro, bardzo sycące. Może nie ma w nich bardzo dużo białka, ale nikt nie broni… Czytaj dalej →
Od dłuższego czasu w mojej szafce zalegały kluseczki udon, więc postanowiłam ulżyć ich cierpieniu i wykorzystać je do pudełkowego obiadku. Z indyka miały być roladki, ale leniuch wewnętrzny wygrał i powstał wok pełen warzyw, mięsa i klusków. Swojego „woka” zakupiłam w… Czytaj dalej →
Potrzeba matką wynalazków, a te paskudne pyszotki – śliwkowe babeczki to własnie jeden z wynalazków. Aby nie musieć gotować ponad stan postanowiłam, że upiekę sobie batoniki z fasoli. Mój misterny plan zniweczył brak składników, dlatego postanowiłam improwizować. Zebrałam co miałam w… Czytaj dalej →
© 2026 dietetyk mgr Julia Nowak — Obsługiwany przez WordPress.
Szablon stworzony przez Anders Noren — Do góry ↑