Pomysł na buraczki z kminkiem i tymiankiem, jak zwykle w mojej chaotycznej kuchni, powstał przypadkiem. Szukałam przypraw, których zapach kojarzyłby mi się ze świętami i domowym gotowaniem mojej babci. Padło na tymianek z kminkiem. Swoje buraczki zrobiłam na tłusto, ze śmietaną,… Czytaj dalej →
Dzisiejsze danie to jedno z niewielu, których nawet nie spróbowałam, więc za jego smak ręczy Drwal. A czemu tak? Bo zdążyłam je tylko zdjąć z grilla, a one zaczęły znikać. Całe 3 porcje, pół kilo mięcha plus boczek zostało pochłonięte… Czytaj dalej →
Jako fanatyk jajek nie przepuszczę żadnym, a już na pewno słodziutkim i pyszniutkim jajkom przepiórczym. W sam raz na raz, na przełamanie smaku, na małego i dużego głoda. Jajka przepiórce być może nie należą do najtańszych, ale sałatka z jajkami… Czytaj dalej →
Frytki kojarzą nam się z makiem, burgerkingiem i każdym innym fastfoodem. A przecież wcale nie muszą ociekać tłuszczem i być pustymi kaloriami. Ba, dzięki frytkom można przekonać niejadków do spróbowania czegoś nowego. Jestem fanką klasycznych, ziemniaczanych z polskich pyr. Fryty… Czytaj dalej →
Słodkie śniadania już dawno mi się przejadły. Jajecznice i omlety powoli też jakoś tak meh… dlatego na warsztat kuchenny postanowiłam wziąć coś, czym zachwyca się internet od dawna, a ja jeszcze nie miałam okazji sprawdzić, czy to ma sens. No… Czytaj dalej →
Naleśniki, naleśniczki, naleśniczunie. Jedna z lepszych potraw z dzieciństwa. Można je jeść zarówno na słodko jak i wytrwanie. Idealne gdy nie umiesz robić tortilli, a masz ochotę na buritto. Szybkie w wykonaniu, przepyszne nawet na sucho (kto z nas nie… Czytaj dalej →
Słodkie śniadania nie goszczą u mnie za często, a jak już to w formie koktajlu. Tym razem jednak zaryzykowałam i usmażyłam pierwszego omleta od lat (tak tak, wcześniejszy wpis to drugi od lat, ten był pierwszy) i nie zawiodłam się,… Czytaj dalej →
Mimo, iż uwielbiam jajka na miękko – z tego powodu są moim najczęstszym śniadaniem – to czasem porywam się na coś innego – mimo wszystko jajkowego. Czemu jajka? Bo mają mnóstwo witamin, w tym witaminy D (jedynie brak im witaminy… Czytaj dalej →
Owoce sezonowe mają to do siebie, że występują sezonowo 😉 Dlatego sporo z nas mrozi je na odleglejszy czas. Niestety pojemność mojej zamrażarki mi na to nie pozwala, także ratuję się mrożonkami dostępnymi w sklepach. Owoce leśne, no może poza… Czytaj dalej →
Ostatnio za sprawą konkursu na Dietetyk Płakał Jak Czytał w moje ręce wpadły produkty dobrekonopie.pl. Jako, że przeciwniczką swojskiej konopi nie jestem – można by raczej zaliczyć mnie do ich entuzjastów to chętnie wzięłam się za próbowanie produktów. Na początku mogę powiedzieć,… Czytaj dalej →
Nie samą wołowiną człowiek żyje, więc czas na indyka. Kolejny raz z pomidorami Składniki: (na 4 porcje) – duży por – cebula czerwona – puszka groszku – żółta papryka – łyżeczka tymianku – łyżeczka rozmarynu – łyżeczka czosnku – 500… Czytaj dalej →
© 2026 dietetyk mgr Julia Nowak — Obsługiwany przez WordPress.
Szablon stworzony przez Anders Noren — Do góry ↑